• Wpisów: 1178
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 01:01
  • Licznik odwiedzin: 67 746 / 2491 dni
 
tes98
 
Life for sale.: Bywają takie chwile kiedy człowiek nie jest w stanie sobie poradzić z najprostszą czynnością. Każdy krok wiąże się z niepowodzeniem, a z każdej strony wydaje się jakby życie kładło kłody pod nogi. Mówią że każde zło jest początkiem dobra, a co za tym idzie dobro zwiastunem zła. To taki zamknięty obieg, wszystko zatacza krąg.
Piękno i szczęście nie trwa wiecznie, nie ma idealizmu, i nawet jeśli teraz jest dobrze i czujesz się szczęśliwy/a to się to niedługo skończy. Brzmi jak drastyczna wróżba, jak zło-wróżenie, ale tak jest.
Też mi się wydawało że będzie cudownie... Chłopak, miłość, przyjaźń, radość z życia, pasja, powodzenie. Skończyło się. Nie wiem jak to pozbierać. Nie umiem. Chciałabym mieć kogoś kto potrafiłby mi dać jeden znak który dałby mi do zrozumienia co mam robić, w którą stronę iść. Mam taką osobę, ale czy On wie jak mi powiedzieć, pokazać co mam robić? Sama już nie potrafię, nie umiem pozbierać tego wszystkiego w całość. Miłość nie trwa wiecznie, a choć w wieku kilkunastu lat wydaje się że wszystko będzie cudownie, ta pierwsza i ostatnia, wieczna miłość. Rzeczywistość jest inna. Rzadko zdarza się taka historia jak z bajki, piękne love story, to wręcz nierealne. Przyjdzie taki moment że cały związek będzie jedynie przyzwyczajeniem, z czasem nawet dotyk nie będzie sprawiał przyjemności a podstawową myślą z jaką będziesz się codziennie spotykać to nie to jak będzie wyglądać Wasza wspólna przyszłość, a to czy "WY" ma jeszcze jakikolwiek sens. Wszystko jest kruche i ulotne, bolesne i ryzykowne. Ale ryzykujemy, bo bez ryzyka nie ma doświadczenia, a bez doświadczenia nie ma mądrości. Jednak mądrość w działaniu tracimy w momencie kiedy pojawiają się decyzje powiązane z uczuciami. W takich właśnie momencie potrzeba kogoś kto powie nam gdzie się kierować, przyjaciela bądź bliską osobę. */błagam, pomóż mi, wiesz że do Ciebie mówię/*
Gorzej jest kiedy serce jest rozrywane i tak na prawdę nie wiesz co z nim zrobić, gdzie Twoje uczucia są ulokowane, kto nimi włada, do kogo należą.
Kto z Was wie ile łez zostaje wylanych wieczorem? Kto patrząc w moje oczy widzi co czuje? Kto patrząc w nie ma nieodpartą chęć trzymać mnie blisko siebie co chwilę delikatnie całując? Kto potrafi w małych gestach pokazywać na czym polega troskliwość? W maleńkich gestach, spojrzeniach okazywać czułość, dawać poczucie bezpieczeństwa? Kto kocha i potrafi mnie nauczyć kochać jego? Kto pomimo wad chce przebywać ze mną? Ty? Daj znać jeśli to Ty.
Chciałabym po prostu odpocząć. Chciałabym żeby ktoś mnie przytulił i powiedział "kufa Natka, będzie dobrze". Chciałabym na spokojnie wstawać każdego dnia.

zgubiłam wątek.
ratuj.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków